WYCHOWANIE PRZEZ CZYTANIE- KSIĄŻKA KONTRA TECHNOLOGIA

Obecne czasy dają nam szeroki dostęp do nowinek technologicznych, które w dużej mierze wpływają na nasze życie. Tradycja powszechnego czytania znalazła się w obliczu dużego zagrożenia. Za sprawą jednego guzika, kliknięcia myszką, przesunięcia palcem uzyskujemy darmowy bilet wstępu do świata newsów i rozrywki. Ci którzy korzystają z tego bez umiaru, płacą wysoką cenę. Jest nią oddanie umysłu w leasing, tym którzy zarabiają na jego bierności i lenistwie, na braku wyobraźni, podatności na manipulację i coraz mocniejszym uzależnieniu od mediów. Wielu z nas nie jest tego świadomym, a w szczególności nie są świadome tego dzieci, które stanowią coraz ważniejszy segment rynku odbiorców mediów i niestety powiększającą się rzeszę medialnych nałogowców. Każdego dnia bez ograniczeń korzystamy z coraz bogatszej oferty mediów, które stały się głównym źródłem rozrywki zarówno dla dorosłych jak i dla dzieci. Reklamy kuszą nas coraz to nowszymi telefonami, samochodami, zabawkami... Pytanie tylko, czy to wszystko jest nam niezbędne do życia? Aby stać nas było na te wszystkie dobra materialne pracujemy dłużej, więcej, intensywniej. Chcemy być ciągle młodzi, chcemy się bawić, realizować zawodowo, korzystać z życia. Często mówimy, że na wszystko brakuje nam czasu. „Czas”- wartość deficytowa w dzisiejszych czasach, rzecz tak ważna i tak niedoceniana. Tylko tyle, albo aż tyle czasu powinniśmy poświęcić swoim dzieciom bo tego potrzebują od nas najbardziej.    Dzieci często oddajemy pod opiekę elektronicznej niani: smartfonowi, tabletowi, telewizorowi. W efekcie czego, kiedy przychodzi okres dojrzewania zachodzimy w głowę dlaczego nie mamy kontaktu z naszym dzieckiem, dlaczego nie przychodzi do nas kiedy ma problem, dlaczego woli porozmawiać z kolegą/koleżanką, a nie z nami. Postęp techniczny i społeczny dokonuje się w ekspresowym tempie, rozwój dziecka zaś w tempie wyznaczonym przez biologię. Różnica między tymi dwoma zjawiskami niszczy w dzieciach zdolność myślenia, uczenia się i zachowania!  My dorośli nie dostrzegamy faktu, że współczesna cywilizacja jest toksyczna dla dzieci. Przepis na szczęśliwe dziecko jest prosty, sekret tkwi w jego, domu, rodzinie. O jego szczęściu decyduje postawa i zaangażowanie rodziców. To my rodzice, powinniśmy być tym dobrym wzorcem, przewodnikiem w drodze do dorosłości. Zamiast karmić dziecko kolejną dawką nowinek z TV czy internetu warto, sięgnąć po książkę. Środek tak tani, a zarazem tak bogaty w swej wartości. Czytanie rozwija język, pamięć i wyobraźnię, uczy myślenia i koncentracji, przynosi ogromną wiedzę, rozbudza zainteresowania. Czytanie buduje więź między rodzicem i dzieckiem, wspiera rozwój psychiczny dziecka, wzmacnia jego samoocenę. Czytanie jest znakomitym sposobem na budowanie mocnego systemu wartości dziecka i kształtuje jego wrażliwość moralną. Czytanie to najskuteczniejszy i najtańszy sposób budowania zasobów wewnętrznych dziecka. Ta prosta czynność jest znakomitą szczepionką przeciw złym wpływom. Dziecko myślące, kompetentne i silne emocjonalnie nie ulegnie tak łatwo presji mód i otoczenia, nie jest tak łatwym celem dla reklamodawców, dealerów narkotyków i wszystkich, którzy żerują na dziecięcej niedojrzałości, naiwności i samotności. Według zaleceń Amerykańskiej Akademii Pediatrów rodzice powinni czytać dzieciom od urodzenia  i do drugiego roku życia dzieci nie powinny mieć kontaktu z telewizją.  „Najlepszą rzeczą, jaką rodzice mogą zrobić dla szczęścia i przyszłości swego dziecka, jest codzienne głośne czytanie mu dla przyjemności i radykalne ograniczenie telewizji”.

Nie chodzi o to, by zrezygnować całkowicie z udostępniania dzieciom telewizora czy komputera. Są to przydatne narzędzia, ale tylko wtedy, kiedy korzystamy z nich mądrze,
a więc z umiarem, selektywnie i dla dobrych celów. Nauczmy dzieci mądrego, świadomego korzystania z mediów, pokażmy im, że jest to źródło przyjemności i informacji, ale nie jedyne. Dzieci potrzebują zrozumienia, to jedyny sposób, by poznały świat, jego reguły
i mechanizmy, dlaczego mają postępować tak, a nie inaczej. Takiej wiedzy nie uzyskają
z mediów, które deformują rzeczywistość. W pierwszych latach życia poznawanie świata dokonuje się w trójkącie dziecko- dorosły- świat, gdzie dorosły odgrywa niezwykle ważną rolę przewodnika i interpretatora. Logopedzi, przedszkola i szkoły alarmują- coraz większa część populacji ma ogromne problemy z językiem. Rodzice poświęcają dzieciom mało czasu, mało z nimi rozmawiają i mało im czytają. Możemy już zacząć martwić się o przyszłość naszych dzieci, jeśli będą dorastać w atmosferze pogardy dla wartości, takich jak szacunek, uczciwość, odpowiedzialność i mądrość. Od najmłodszych lat mają bowiem dostęp do mediów, które np. w sposób zabawny, atrakcyjny i pozbawiony konsekwencji, ukazują przemoc. Buduje to w młodych umysłach podświadome skojarzenie agresji i dominacji z przyjemnością.

Powinniśmy zrobić wszystko, by osobiście wychować dziecko na zdrowego, szczęśliwego, samodzielnego i mądrego  człowieka. Nie da się tego osiągnąć, nie poświęcając mu czasu i nie okazując miłości. Drodzy rodzice czytajmy dzieciom książki
i rozmawiajmy z nimi, odpowiadajmy na każde ich pytanie, nawet na te  „z kosmosu”;).

Źródło: „Wychowanie przez czytanie” I. Koźmińska E. Olszewska, Warszawa 2016                                                                                                    Opracowała: Justyna Godlewska