No images
Odsłon : 440433

JAK POMÓC RODZICOM W ROZPOZNAWANIU ZACHOWAŃ AGRESYWNYCH U DZIECI?

 

Gdybyśmy mogli obyć się bez agresji, korzystnie byłoby pozbyć się jej poprzez odpowiednie wychowanie, albo też w ogóle nie dopuszczać by się pojawiła. Pomysł ten wydaje się zrozumiały, jeśli uwzględnimy fakt, że pojęcie agresji w mowie potocznej ma wyłącznie negatywne zabarwienie, ponieważ natychmiast widzimy przed sobą walczące osoby, niszczenie oraz nieopisane cierpienia. Jedno jest pewne: agresja, która przybiera formę pogardy dla człowieka i prowadzi do przemocy oraz destrukcji, należy odrzucić , zapobiegać jej powstawaniu wszelkimi dostępnymi środkami.

 

 

Ale jeśli zastanowimy się w bardziej intensywny i zróżnicowany sposób, wtedy będziemy wiedzieli, że agresja jest potrzebna do życia, przede wszystkim do współżycia z innymi – i to już w dzieciństwie. Agresja jest nieodłączną częścią naszego życia. Akceptujemy, a nawet wspieramy agresję służącą obronie, ponieważ rozpoznaliśmy jej znaczenie. Dziecko broni samo siebie, broni także innych, bliskich mu dzieci, broni ulubionych przedmiotów i miejsc zabawy. Broni swojej samodzielności, swoich pomysłów oraz swoich planów, skłaniając innych ludzi do określonych działań, albo też uniemożliwiając im ich wykonanie.            Niemowlę ludzkie, jak każda istota żywa, rodzi się z określonym zasobem wrodzonych reakcji i z możliwością rozwoju wielu innych zachowań. Zakres zachowań rozszerza się w miarę dojrzewania dziecka. Osobowość dziecka kształtuje się przez lata pod wpływem czynników kondycjonalnych (wrodzone zadatki organiczne i wpływy środowiska) i kauzalnych, które obejmują aktywność własną dziecka i wychowanie. Rozwój może ulec zahamowaniu, jeśli dziecko znajdzie się w takich warunkach środowiskowych i pod takimi wpływami wychowawczymi, że jego aktywność będzie słabo stymulowana, a wpływy wychowawcze w wyniku nieudolności, zaniedbań lub trudności obiektywnych nie będą wywierały pożądanego skutku. W niesprzyjających warunkach zachowania będące prostym przejawem aktywności dziecka mogą przekształcić się w zachowania agresywne.

Niemowlę już w końcu pierwszego roku życia (w 10-tym miesiącu) naśladuje proste czynności wykonywane przez dorosłych i współdziała z nimi w zabawie: chętnie bawi się zabawkami, rzuca je, uderza nimi, gryzie. W podobny sposób zachowuje się w stosunku do dzieci. Stara się do nich zbliżyć, dotknąć je, a jednocześnie chwyta za ubranie, szarpie, ciągnie za włosy, gryzie, bije. Wszystkie te przejawy aktywności zaliczane są do tzw. manipulacji pierwotnej. Charakteryzuje je brak doświadczenia, dostosowania czynności do właściwości przedmiotu, służą lepszemu poznaniu otaczającego świata ,mają ułatwić późniejsze przystosowanie się – spełniają zatem rolę pozytywną. Przez dodatkowe wzmacnianie tych potrzebnych dla rozwoju zachowań mogą one przerodzić się w zachowania agresywne ujawniane w celu zadania bólu, skrzywdzenia kogoś. Mówiąc o dodatkowym wzmacnianiu mam na myśli nie tylko nagradzanie takich zachowań (np. przez uśmiech lub bezpośrednią zachętę do powtórzenia agresywnej czynności), ale również przez niepotrzebne i źle stosowane kary. Na przykład karanie klapsami za niespecyficzne zachowanie agresywne (szarpanie, ciągnięcie za włosy opiekuna lub innego dziecka) – początkowo może być przez dziecko zrozumiane jako zachęta do zabawy i wtedy powtarza ono zaobserwowane zachowania („ oddaje klapsy”) w stosunku do opiekuna i innych osób.

W wieku żłobkowym występuje też charakterystyczne zjawisko negatywizmu dziecięcego. Dziecko w fazie negatywizmu w sposób manifestacyjny odmawia wykonywania poleceń, nawet z własną szkodą. W tym też okresie w toku zdobywania dalszych doświadczeń życiowych dziecko uczy się różnych , nieraz bardzo nieoczekiwanych i pozornie niecelowych zachowań agresywnych – tupie nogami, rzuca się na ziemię, bijąc i gryząc osoby powstrzymujące je od tego, niszczy przedmioty. Zachowanie takie może przerodzić się w normalny, pełny atak histeryczny. Reakcje te w określonych warunkach łatwo się utrwalają. Dziecko,  które zaobserwowało (a normalnie rozwinięty trzylatek łatwo to uczynił), że matka ustąpiła mu, gdy w obecności osób obcych zaczęło krzyczeć i tupać nogami lub przewracać się, w innych podobnych warunkach zachowa się identycznie. Jeśli i tym razem matka ustąpi to te niespecyficzne, a bardzo drastyczne i niepożądane reakcje zaczną się utrwalać i stawać specyficznymi dla dziecka reakcjami na daną sytuację.

W miarę rozwoju sprawności ruchowej i mowy dziecka rozszerza się jego środowisko i powiększa liczba kontaktów społecznych, a w związku z tym wzrasta liczba wzorów do naśladowania, demonstrowanych przez rówieśników i osoby starsze. Powiększa się też liczba sytuacji, w których wyuczone rodzaje zachowań agresywnych mogą być stosowane.

W wieku przedszkolnym zaczyna się uczenie pożądanych zachowań i zapobiegania działaniom niepożądanym, czyli proces resocjalizacji dziecka.

Z. Skorny podkreśla, ze proces ten powinien się rozpoczynać nawet jeszcze przed okresem kontaktów dziecka z rówieśnikami, w czasie kontaktów z zabawkami. Jeśli na przykład dziecko w drugim roku życia nauczy się kopać zabawki, niszczyć je, jeśli w trzecim roku, przy coraz bardziej konsekwentnym odtwarzaniu w zabawach tematycznych czynności zaobserwowanych z życia dorosłych, zachowuje się w stosunku do zabawek przedstawiających ludzi i zwierzęta agresywnie, bije je, strofuje, izoluje i stosuje inne kary, to istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo i niebezpieczeństwo, że takie zachowania, utrwalone w stosunku do zabawek rozszerzone zostaną na dorosłych i dzieciach.

Proces naszej socjalizacji uczy tego, jakie formy agresji wolno nam realizować w życiu, a które musimy jak najszybciej w sobie poskromić, ponieważ nie odpowiadają obrazowi człowieka we współczesnym społeczeństwie. Ale jeszcze więcej uczymy się na przykładzie zachowań naszych rodziców, wychowawców, naszych rówieśników, a także bohaterów książek, gier, filmów. Dziecko dowiaduje się, jak należy się zachować, kiedy ogarnia je złość, kiedy i jakie zachowania są oczekiwane przez otoczenie, kiedy są tolerowane i kiedy należy zaniechać gwałtownych reakcji.

Dzieci czują się silniejsze w grupie i gotowe są wystąpić przeciwko pojedynczym osobom, lub innym grupom, obrażać je, wykluczać, a wreszcie również atakować swoimi  zjednoczonymi siłami. Odpowiedzialność znika gdzieś rozproszona. Na takie wybryki należy reagować, należy zwrócić uwagę poszczególnym osobom na ich działanie oraz jego skutki. Nigdy nie jest za wcześnie na uczenie tego jak katastrofalne są skutki bezmyślnej agresji.

U dzieci w wieku przedszkolnym agresywne starcia mogą mieć bardzo różny charakter.

Fizyczna agresja to walka w całej różnorodności, jest najbardziej widocznym i dlatego też budzącym sensację wariantem agresji. Typowym wstępem jest krótkie, gwałtowne starcie, często o zabawkę albo pomysł na zabawę.

Agresja werbalna obejmuje szerokie spektrum możliwości : od wyzwisk, do krótkiego „nie!”, to znaczy komentarze o bardzo różnym charakterze . „Idź stąd!”, „Daj to!”,

„Zostań tutaj!”, „Zostaw!”, - to typowe agresywne zawołania. Jednak nie zawsze werbalna agresja jest tak krótka i zwięzła. Kiedy ktoś jest rozłoszczony, z jego ust przez długi czas padają obelgi. Obwinianie, przezywanie, skarżenie, zakazywanie, komenderowanie, uskarżanie się, lamentowanie i naturalnie płacz – wszystko to znajdzie swoje miejsce w niekończącym się potoku słów. Słowami można prowokować, rozdrażnić kogoś aż do wybuchu.

Agresja może mieć przebieg dyskretny i cichy, ale jej skutki są również bolesne: nie można odpowiedzieć, nie można włączyć się do rozmowy, nie można współdziałać. Zręcznie zamaskowana cicha agresja może przebiegać tak, że nie musi dochodzić w ogóle do nawiązania kontaktów. Może to być zrobiony komuś głupi dowcip. Czy dzieci są w stanie się tak zachowywać?. Tak i prawdopodobnie wykorzystują tę formę przede wszystkim wtedy, gdy znajdują się w sytuacjach, w których bardziej bezpośrednie formy agresji nie są dozwolone oraz kiedy czują się słabsze od swojej wybranej „ofiary” i są przekonane o tym, że nie sprostaliby konfrontacji z wykorzystaniem pięści lub słów.

Agresja relacji wyraża się poprzez negatywne wypowiedzi bezpośrednio do lub też pośrednio o ofierze, nadszarpnięte zostają stosunki dziecka z rówieśnikami, dziecko odczuwa brak przynależności do grupy, przedstawiania siebie w lepszym świetle oraz narzucania komuś swojej woli.

Czy dziewczynki są rzadziej i mniej agresywne ?. Fakt, że dziewczynki rzadko uczestniczą w bójkach nie oznacza, że obce im są zachowania agresywne. Bo dziewczynki również się złoszczą , potrafią się bronić, próbują narzucić innym swoją wolę. Jedyna widoczna różnica między zachowaniami chłopców i dziewczynek zdaje się polegać na tym, że one nie tak szybko przechodzą do bójki. Dziewczynki inaczej usuwają przeszkody ze swojej drogi, na swój sposób pokonują sprzeciw oraz inaczej wykorzystują swoje mocne strony. Walczą one innymi środkami, dość często werbalnie, ale przede wszystkim cicho, pośrednio oraz dyplomatycznie.

Agresja w formie zabawy oznacza higienę psychiki. W czasie takiej zabawy przeprowadzana jest walka na śmierć i życie, czasem ktoś zostaje zastrzelony. Jednak wszyscy tylko udają, że walczą, że strzelają. Czarodziejskim hasłem jest tutaj powiedzenie „na niby”. Psychologowie podkreślają, że spostrzeganie własnej agresji, własnych niszczycielskich możliwości – co odczuwa każde dziecko – jest bardzo pomocne dla normalnego przebiegu rozwoju, pod warunkiem, że agresja i destruktywne możliwości pozostaną w przestrzeni „na niby”.

Wszystkie dzieci, ale głównie te, które mają skłonności do agresywnych wybuchów, muszą wiedzieć co jest dozwolone, a co nie. A to zawsze musi mieć jednakowy charakter, w poniedziałek i w niedzielę, u mamy , u taty i u babci prowadzić do tych samych reakcji. Dzieci muszą koniecznie doświadczać tego, że dorośli, nawet wychowawczyni, mama i tata mogą mieć negatywne uczucia, albo też rozzłościć się i przyznać się do tego. W tej kontrolowanej formie agresja odchodzi od tego, co jest generalnie zakazane. Staje się ona czymś, co jest nieodłączną częścią naszego życia, jest akceptowana i uchwytna oraz – co wydaje mi się szczególnie istotne – można nauczyć się z nią obchodzić

Opracowała: Sylwia Duda

 

Literatura: J. Grochulska „Agresja u dzieci”, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1993.

G.Haung Schnabel „Agresja w przedszkolu-poradnik dla rodziców i wychowawców”, Wydawnictwo

„Jedność”, Kielce 2003.

Z.Skorny „Proces socjalizacji dzieci i młodzieży”, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne,

Warszawa1997.